„Pan jest blisko złamanych w sercu i wybawia utrapionych na duchu."
Panie Boże,
przychodzę do Ciebie bez siły.
Są dni, gdy samo wstanie wydaje się ponad moje możliwości.
Twoje Słowo mówi: „Pan jest blisko złamanych w sercu i wybawia utrapionych na duchu."
Dlatego dziś nie udaję mocy, której nie mam. Przynoszę Ci moje zmęczenie takie, jakie jest.
Święta Jadwigo, która znała ciężar odpowiedzialności i troskę o innych, ucz mnie wytrwałości bez przemocy wobec siebie.
Proszę tylko o tyle siły, ile potrzeba na jeden krok. Na jeden poranek. Na jedno „tak" życiu.
Ufam, że nawet dziś Twoja łaska wystarczy.
Amen.
„Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Panie,
są dni bez koloru. Bez radości i bez łez. Tylko szarość i ciche trwanie.
Twoje Słowo mówi: „Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła."
Choć dziś nie widzę światła, wierzę, że ono istnieje. Nie gaśnie, nawet gdy moje oczy są zmęczone.
Święta Jadwigo, która umiała odnajdywać Boga w prostocie i codzienności, naucz mnie ufać w ciszy.
Proszę o jedno małe światło — w myśli, w słowie, w geście.
Amen.
„Nie zostawię cię sierotą."
Boże,
samotność boli najbardziej wtedy, gdy jest niewidoczna dla innych.
Twoje Słowo mówi: „Nie zostawię cię sierotą."
Dlatego chwytam się tej obietnicy, nawet jeśli serce jeszcze jej nie czuje.
Święta Jadwigo, która doświadczała oddalenia i straty, bądź mi bliska w tej ciszy.
Usiądź ze mną, Panie, tam, gdzie nikt nie pyta i nikt nie odpowiada.
Dziękuję Ci za obecność, która nie opuszcza.
Amen.
„Myśli moje nie są myślami waszymi."
Panie,
są chwile, gdy wszystko traci znaczenie. Gdy pytania nie znajdują odpowiedzi.
Twoje Słowo mówi: „Myśli moje nie są myślami waszymi."
Dlatego dziś pozwalam sobie nie rozumieć. Nie wiedzieć. Nie kontrolować.
Święta Jadwigo, która ufała Bogu nawet wtedy, gdy droga prowadziła przez cierpienie, ucz mnie wierności bez jasnych odpowiedzi.
Jeśli sens ma objawić się później, daj mi cierpliwość na teraz.
Amen.
„Nie troszczcie się zbytnio o jutro."
Boże,
jutro potrafi przytłaczać bardziej niż dziś. Lęk rodzi się w tym, czego jeszcze nie znam.
Twoje Słowo mówi: „Nie troszczcie się zbytnio o jutro."
Dlatego oddaję Ci przyszłość, która nie należy do mnie.
Święta Jadwigo, która uczyła się zawierzenia pośród zmiennych losów życia, prowadź mnie ku spokojowi serca.
Pomóż mi pozostać w tej chwili, w tym oddechu, w tym dniu.
Amen.
„Ty zbierasz moje łzy do swego bukłaka."
Panie,
są łzy, których nie potrafię nazwać. Nie proszą o odpowiedź — one proszą o obecność.
Twoje Słowo mówi: „Ty zbierasz moje łzy do swego bukłaka."
Dlatego nie wstydzę się płakać. Ty wiesz, co kryje się pod tymi łzami.
Święta Jadwigo, która znała ból serca i stratę, bądź ze mną w tej chwili słabości.
Niech te łzy staną się modlitwą, którą Ty rozumiesz.
Amen.
„Wystarczy ci mojej łaski."
Boże,
dziś nie mam siły na wielkie słowa.
Twoje Słowo mówi: „Wystarczy ci mojej łaski."
Dlatego mówię tylko: bądź.
Bądź w tej minucie.
Bądź w tym oddechu.
Święta Jadwigo, patronko wytrwałości w codzienności, ucz mnie ufać w małych krokach.
To wystarczy na dziś.
Amen.
„Oto czynię wszystko nowe."
Panie,
czuję, że życie wraca powoli. Nie jak światło reflektora, ale jak poranek.
Twoje Słowo mówi: „Oto czynię wszystko nowe."
Dziękuję Ci za ten proces. Za odradzanie się bez pośpiechu.
Święta Jadwigo, która łączyła wiarę z czynem i miłosierdzie z codziennością, prowadź mnie dalej w świetle.
Ufam, że to, co nowe, jest dobre.
Amen.